Biblioteka Narodowa używa na swojej stronie plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. [zamknij]

Folksonomie

Dodał: Kacper Trzaska,

Technologia produkcji | 3 komentarze

E-mail, clix, www.everystockphoto.com

E-mail, clix, http://www.everystockphoto.com/photo.php?imageId=225359&searchId=c3581516868fb3b71746931cac66390e&npos=10

 

 

Czy opracowanie rzeczowe będzie wyłącznie domeną bibliotekarzy? W jakim stopniu można wykorzystywac doświadczenia użytkowników bibliotek?

 

Web 2.0

Ideą nowego trendu internetowego jest aktywny udział użytkowników przy współtworzeniu różnych serwisów, których znamienną cechą jest duża interaktywność. Nadawanie kategorii treściom publikowanym na stronach internetowych, poprzez internautów, świetnie wpisuje się w nowy trend Web 2.0. Kategoryzowanie społecznościowe inaczej nazywane folksonomią jest definiowane jako neologizm oznaczający praktykę kategoryzacji treści z wykorzystaniem dowolnie dobranych słów kluczowych. W znaczeniu potocznym termin ten odnosi się do grupy ludzi współpracujących spontanicznie w celu uporządkowania informacji w kategoriach.

Folksonomie

Słowo folksonomia powstało ze złączenia folk (ang. ludowy) i taxsonomy (ang. klasyfikacja). Twórcą tego terminu jest Thomas Vander Wal, pierwotnie odnosił się do sposobu opisu dokumentów i głównie pod tym względem był analizowany. Obecnie coraz częściej tego pojęcia używa się na przedstawienie metody opisu treści prezentowanych w Internecie. Klasyfikowanie odbywa się poprzez nadanie kategorii, tematów czyli tagów. Tag, inaczej znacznik to termin określający znak lub słowo kluczowe przypisane do określonego fragmentu informacji, na przykład tekstu lub pliku multimedialnego.

Tagi w bibliotece

Tagi powszechnie stosuje się w bazach danych oraz przy opisywaniu informacji tekstowej, są to dowolnie dobrane słowa kluczowe. Właściwy dobór tagów determinuje jakość charakterystyki informacyjno-wyszukiwawczej dokumentu i tym samym przesądza kwestię odnalezienia potrzebnej informacji w gąszczu sieci. Dlatego tak bardzo ważne jest nadawanie właściwych tematów, nad tą czynnością czuwają administratorzy stron czy portali internetowych. Użytkownicy oprócz tematów opisujących treść dokumentu, nadają również tagi obrazujące jakość materiału np. „bardzo dobre”, „mistrzostwo”, „świetne”. Takie uzewnętrznienie stosunku internauty do materiału zdecydowanie ułatwia dobór i selekcję potrzebnych informacji i skraca czas poszukiwania dla kolejnych osób. Jednakże należy być świadomym faktu, iż słabo kontrolowane lub zupełnie niekontrolowane kategoryzowanie w sieci, bardzo szybko może doprowadzić do powstania szumu informacyjnego. Nagromadzenie podobnych tematów, spowoduje powstanie dużych worków z dokumentami, które niekoniecznie mają ze sobą wiele wspólnego. Taka sytuacja jest pierwszym krokiem do utrudnienia a później prawie całkowitego uniemożliwienia odnalezienia danej pozycji. Dlatego też tak duży nacisk kładzie się kontrolę opisu dokumentów, która nie zawsze musi odbywać się za pomocą administratorów. Web 2.0 to nowy kierunek w rozwoju Internetu, który buduje poczucie przynależności do wielkiej sieciowej społeczności a co za tym idzie również odpowiedzialność każdego użytkownika za jakość zawartych w niej treści. Każdy z przeglądających, który zauważa błąd może sam go naprawić bądź zgłosić ten fakt administratorowi. Tym samym jesteśmy w stanie uzyskać dobrze i precyzyjnie opracowany zbiór dokumentów.

  • Facebook
  • Wykop
  • Delicious
  • Twitter
  • Gwar
  • Email

3 komentarzy

  1. Niedoszły Bibliotekarz 21-10-2011 07:34

    Jakoś nie jestem pewien czy faktycznie administratorzy kontrolują nadawane tagi aby utrzymać porządek. Musieli by wtedy kasować sprzeczne słowa kluczowe a to by było niezgodne z ideą wolnego doboru słów.

    Moim zdaniem już od samego początku to zjawisko bazuje na statystyce czyli jeżeli 16 razy nadano tag „mądre” to będzie on bardziej wyeksponowany niż tag nadany 3 razy „głupie”. To samo przy odczuciach związanych np. z fotografią. Nie spotkałem się np. z ograniczaniem opisu palety barw dopuszczalne są wszelakie określenia typu biały, #FFF, white, śnieżny. Właśnie dlatego tak dobrze się folksonomia przyjęła, nie jest ograniczana sztywnymi ramami których trzeba się uczyć a potem trzymać. To pełny spontan kreacji w którym wygrywa najpopularniejsze określenie.

  2. Kacper Trzaska 21-10-2011 11:26

    Brak kontroli generowanych tagów może spowodować chaos, który w następstwie uniemożliwi wyszukiwanie informacji. Należy pamiętać, że stosowanie synonimów podczas odzwierciedlania treści dokumentów jest największym problemem w rozważaniach nt. użyteczności folksonomii. Mogę się zgodzić, że częstotliwość użycia konkretnego tagu jest wykładnikiem ważności i metodą na zwrócenie nań uwagi. Natomiast stosowanie kilku tagów na opisanie dokładnie tego samego zjawiska jest błędem, który w dłuższym odstępie czasu musi wiązać się z szumem informacyjnym.

  3. Niedoszły Bibliotekarz 24-10-2011 12:25

    Całkowicie się zgadzam że powstający szum informacyjny jest słabością folksonomii, w pewnych dziedzinach wykluczający ją ze stosowania. Jednak chcemy czy nie dowolność tagów właśnie jest główną cechą folksonomii. Pokuszę się wręcz o stwierdzenie że dowolna kreacja znaczników stanowi istotę folksonomii. Z tego powodu nie mogę się zgodzić z sugestią że administratorzy powinni moderować wprowadzanie tagów. Po procesie moderacji nie będzie to już folksonomia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>