Biblioteka Narodowa używa na swojej stronie plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. [zamknij]

Języki informacyjno-wyszukiwawcze – narzędzie „z” czy „bez” przyszłości?

Dodał: Bartłomiej Włodarczyk,

Biblioteka zakładowa | Zostaw komentarz

Ellen Forsyth, Library

Ellen Forsyth, Library, http://www.flickr.com/photos/ellf/3910635234/

Niedawno na blogu Setha Godina pojawił się wpis na temat bibliotek i ich miejsca w przyszłości. Autor przedstawia kilka etapów przez które przeszła książka, a tym samym biblioteki, na przestrzeni kilkunastu wieków. Od dobra luksusowego, na które było stać nielicznych bogaczy, do rzeczy niezbędnej w pracy i rozwoju osobistym każdego człowieka. W tej chwili jesteśmy w punkcie zwrotnym w związku z pojawieniem się nowych, łatwo dostępnych źródeł informacji, które konkurują z bibliotekami.  S. Godin wskazuje zmiany, które jego zdaniem powinny zajść w bibliotece, żeby była ona nie tylko magazynem starych książek, ale także miejscem z przyszłością. Ma to być miejsce współpracy i wspólnego rozwiązywania problemów. Alek Tarkowski na blogu Kultura 2.0 słusznie zauważa, że kłopot ze znalezieniem sobie miejsca w tej nowej sytuacji nie dotyczy jeszcze polskich bibliotek,  ale wkrótce sytuacja może się zmienić. U nas również coraz powszechniejsze będą czytniki e-booków. W tym samym wpisie pisze też, że: „Godin dobrze chwyta sedno tej nowej instytucji (mowa o bibliotece – BW) – jako zdolnej ‘wziąć świat danych w garść, połączyć z określoną społecznością ludzi i wytwarzać wartość dodaną’.” [2] Czekają nas więc, jak się wydaje,  nieuniknione zmiany w funkcjonowaniu bibliotek.

Jednym z zadań nowoczesnej biblioteki jest zapewnienie przyjaznego i szybkiego dostępu do swoich zbiorów. Wśród narzędzi, które służą zapewnieniu czytelnikom przedmiotowego dostępu do zbiorów są także języki haseł przedmiotowych. Czy mają one przyszłość? Zdania są podzielone. Bożenna Bojar w odpowiedzi na to pytanie stwierdza, że  to już koniec języków informacyjno-wyszukiwawczych. Przez krótki czas będą jeszcze spełniać swoją funkcję, lecz „na pewno nie warto już wkładać wysiłku ani w tworzenie nowych języków informacyjno-wyszukiwawczych, ani w dalszą rozbudowę już istniejących”. [3, s. 10] Profesor B. Bojar podaje przy tym kilka argumentów przemawiających za tą tezą:

  • Rozrost słowników jest tak duży, że przestają być one pomocne dla użytkowników w procesie wyszukiwania informacji (jednostki leksykalne o wąskim znaczeniu).
  • Zmiany w języku, powodują, że w rozbudowanych katalogach bibliotecznych pozostaje wiele materiałów opracowanych według starych zasad co powoduje szum i ciszę informacyjną (czyli wyszukiwania niepełne lub nietrafione). Autorka zakłada bowiem, że melioracje w katalogu nie są przeprowadzane wystarczająco sprawnie.
  • Języki informacyjno-wyszukiwawcze nie są w stanie nadążyć za błyskawicznym rozwojem nauki. [Ibidem]

Autorka stwierdza, że współcześnie „wyszukiwanie informacji musi się odbywać w procesie przetwarzania informacji utrwalonych w języku naturalnym, co już się dzieje w Internecie”. [Ibidem]

Phil Bradley, The key to the situation

Phil Bradley, The key to the situation, http://www.flickr.com/photos/philbradley/5416929471

Nieco inne zdanie na temat języków informacyjno-przedmiotowych ma Jadwiga Woźniak-Kasperek. Stwierdza ona, że „Praktyka potwierdza, że jak do tej pory najlepsze rezultaty wyszukiwania osiąga się łącząc w jednej sesji wyszukiwawczej strategie wykorzystujące język naturalny i język (języki) informacyjno-wyszukiwawczy. Brak rozwiązania konkurencyjnego dla takiej strategii łączonej przyczynia się do tego, że mimo wielu krytycznych opinii na temat języków informacyjno-wyszukiwawczych, w tym języków haseł przedmiotowych, nie grozi im rychły upadek. Przeciwnie, wiele z nich intensywnie się rozwija. Powstają nowe, w tym o słownictwie wielojęzycznym lub, jak coraz częściej się je nazywa, wielokulturowym”. [4, s. 15] W tomie, w którym ukazał się cytowany powyżej artykuł prof. Barbara Sosińska-Kalata omawia kierunki badań dotyczących języków informacyjno-wyszukiwawczych. Stwierdza ona m.in., że „Zależność między charakterem i typem prac badawczych dotyczących języków informacyjno-wyszukiwawczych a kierunkami ewolucji technologii systemów informacyjnych i społecznego zakresu ich wykorzystywania jest obecnie szczególnie silna”. [5, s. 2] Są to więc badania koncentrujące się na ich praktycznym zastosowaniu. Prace te są prowadzone na wielu polach i języki te przechodzą ewolucję w kierunku lepszego dostosowania do potrzeb społeczeństwa informacyjnego. W dziedzinie języków haseł przedmiotowych bardzo interesujące są  m. in. badania dotyczące zapewnienia wielojęzycznego dostępu do informacji. [por. 4, s. 10-11]

Podsumowując ten krótki przegląd opinii na temat języków informacyjno-wyszukiwawczych wydaje się, że zdanie prof. Woźniak-Kasperek w dającym się przewidzieć okresie czasu (jest on jednak ze względu na szybkość zmian technologicznych dość krótki i trudny do określenia) jest bliższe prawdzie niż bardziej radykalne stanowisko Bożenny Bojar. Należy jednak podkreślić, że wiele wskazuje na to, że w dalszej przyszłości (znów trudno podać jakiś konkretny termin), tak jak stwierdza to Bożenna Bojar, czeka nas duża zmiana w sposobie opracowania zbiorów i  wyszukiwania informacji w bibliotekach. Na razie jest chyba jednak za wcześnie na wskazywanie,  kierunku tych przemian (może będzie to wyszukiwanie pełnotekstowe uzupełnione o hasła przedmiotowe?) Na razie pozostaje nam więc ulepszanie języków informacyjno-wyszukiwawczych, w tym języków haseł przedmiotowych. Zmiany w gramatyce języków, interfejsach wyszukiwawczych bibliotek są niezbędne, żeby sprostać wymaganiom współczesnych użytkowników bibliotek. Podjęte nad JHP BN prace mają w założeniu usprawnić wyszukiwanie materiałów bibliotecznych i uczynić je przyjaźniejszym dla oswojonych z Internetem czytelników.

Oprócz wprowadzenia tematów formalnych są prowadzone prace nad zmianą dopowiedzeń w tematach geograficznych i ujednoliceniem zasad stosowania określników chronologicznych. Na temat tych ostatnich wkrótce napiszemy na blogu.

Jestem ciekawy co o przyszłości języków haseł przedmiotowych myślą Państwo? Czy zgodnie ze zdaniem prof. Bożenny Bojar należy zaprzestać prac nad ich rozwojem? Jakie zmiany przydałyby się w JHP BN? Czy są w ogóle konieczne?

Źródła: ( = polecana literatura)

[1] Seth Godin, The future of the library, Seth Godin’s Blog, http://sethgodin.typepad.com/seths_blog/2011/05/the-future-of-the-library.html

[2] Alek Tarkowski, Godin: Przyszłością biblioteki jest nie-biblioteka, blog Kultura 2.0, http://kultura20.blog.polityka.pl/2011/05/22/godin-przyszloscia-biblioteki-jest-nie-biblioteka/

[3] Bożenna Bojar, Informacja naukowa – czy to już koniec?, Praktyka i Teoria Informacji Naukowej i Technicznej, nr 2/2007, s. 3-13.

[4] Jadwiga Woźniak, Katalog przedmiotowy – istota i wartość, w: Społeczeństwo informacyjne i jego technologie, pod red. Barbary Sosińskiej-Kalaty oraz Katarzyny Materskiej i Wiesława Glińskiego, Warszawa 2004, http://bbc.uw.edu.pl/Content/41/09.pdf

[5] Barbar Sosińska-Kalata, Języki informacyjno-wyszukiwawcze. Współczesne tendencje w badaniach i zastosowaniu, w: Społeczeństwo informacyjne i jego technologie, pod red. Barbary Sosińskiej-Kalaty oraz Katarzyny Materskiej i Wiesława Glińskiego, Warszawa 2004, http://bbc.uw.edu.pl/Content/41/08.pdf

 

  • Facebook
  • Wykop
  • Delicious
  • Twitter
  • Gwar
  • Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>